Zamknij

Przygarnij mnie !

20:39, 17.09.2020 | N.W
Skomentuj
REKLAMA

STEVIE G.

 

Rasa: pies

Płeć: samiec

Wiek: 5 lat

 

Stevie G. jest pięciolatkiem niedużym ciałem, ale za to wielkim duchem. Jest pewny siebie, choć odnosimy wrażenie, że w niektórych sytuacjach trochę za bardzo i staramy się zwracać mu uwagę na to, że czasami warto zwyczajnie wyhamować i zachować swoje zdanie dla

siebie. Stevie potrafi żyć w zgodzie z psami, jednak muszą to być psy pewne siebie i zrównoważone, nie pozwalające wejść sobie na głowę. Do ludzi Stevie ma stosunek raczej obojętny, obcych traktuje z chłodnym dystansem i pieczołowicie pilnuje swojej osobistej

przestrzeni, do bliskich jest już bardziej otwarty, a najbliższym pozwala praktycznie na wszystko. Stevie nie jest zdecydowanie entuzjastą towarzystwa dzieci, o wiele lepiej czuje się w otoczeniu ludzi dorosłych, którzy zachowują się w spokojny i przewidywalny

sposób. Na pewno nie jest psem dla każdego, w szczególności dla osób, które myślą o adopcji pierwszego psa w życiu. Życie ze Steviem wymaga pewnego doświadczenia z psami, znajomości zasad komunikacji tego gatunku i gotowości do podjęcia pracy nad zbudowaniem

z nim poprawnej relacji. Czego by jednak o Steviem nie mówić, w jego oczach jest jakiś taki charakterystyczny błysk, będący być może odzwierciedleniem jego prawdziwego, wewnętrznego oblicza, które zdecydowanie daje się lubić! Szukamy dla niego nowego domu i wierzymy, że uda nam się ta niełatwa sztuka!

 

TORA

Rasa: kot

Płeć: kotka

Wiek: 8 lat

 

Kilka lat temu, w nie tak wcale odległej krainie, przyszła na świat mała, szaro-biała kotka. Jej młody umysł chłonął świat, a głowa była  pełna marzeń. Kotka ta żyła i dorastała na ogródkach działkowych,  dokarmiana przez ludzi o dobrym sercu. Często zastanawiała się, jakby to było mieć takich ludzi blisko siebie na dłużej, nie tylko na chwilę. Czas mijał, a w życiu kotki niewiele się zmieniało, więc zaczęła godzić się z myślą, że tak po prostu musi być… Niespodziewanie nadszedł dzień, który sprawił, że dziecięce marzenia odżyły w serduszku tej dorosłej, 8 letniej już panny. Została złapana i zamieszkała w miejscu zwanym

kociarnią. Otrzymała imię Tora. Od początku bardzo ceniła sobie kontakt z wolontariuszami pełniącymi codzienne dyżury w kociarni. Gdy tylko otwierali jej klatkę, od razu nadstawiała się do głaskania. Zaczęła sobie zadawać pytanie: czyżby moje marzenie o własnym człowieku w końcu miało się spełnić? Tak, Tora to właśnie ja. Czy chciałbyś odmienić moje życie i spełnić moje największe marzenie? Tora kocha ludzi, lecz nie toleruje innych zwierząt. Szuka domu, w którym będzie mogła być jedynaczką.

 

(N.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz