Zamknij
REKLAMA

Kilka słów o Canicross

18:36, 23.01.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

Michał Nowak: Canicross to chyba rzadka dyscyplina sportu w naszym kraju? Jaki był Twój początek z tym sportem i gdzie go poznałeś?

Jakub Chojnacki: Canicross nie jest  zbyt popularny w naszym kraju. Popularne jest bieganie z psem, ale to nie jest to samo. W canicrossie chodzi o to, żeby pies biegł z przodu na napiętej smyczy wspomagając biegacza. Zarówno pies i biegacz muszą biec na 100% swoich możliwości.

Moja przygoda z tym sportem zaczęła się nieco przez przypadek. W 2015 roku adoptujemy wraz z żoną małego kundelka (suczka) z poznańskiego schroniska. Okazuje się, że piesek jest po przejściach, nie jest wcale zsocjalizowany i ma ogromne ADHD. Szybko nadajemy jej imię Szajba... daje nam do wiwatu - podkopuje się pod ogrodzeniem itd. Chcąc rozładować jej energię zaczynam z Szajbą jeździć na rowerze i biegać. Bieganie nie jest łatwe gdyż w tamtym czasie miałem sporą nadwagę. Szajba podczas biegania ciągle ciągnie - nie chce biec przy nodze... Stwierdzam, że nie będę jej zmuszał niech biega jak chce- najważniejsze, że jest zadowolona i po bieganiu w końcu spokojna...

Czy początki z tym sportem wymagają specjalnego przygotowania? Jak wygląda zgrywanie się ze swoim czworonożnym partnerem?

Początki zaczynają się od spacerów – jeśli pies chce sam ciągnąć to już duży plus. Uczymy psa podstawowych komend. Pies musi wiedzieć kiedy ma skręcić w prawo, kiedy w lewo a kiedy się zatrzymać...

Należy pamiętać, że zawsze najważniejsze jest dobro psa – nie możemy psa zmuszać do biegania. Pies musi chcieć biegać! Na zawodach w regulaminie jest informacja, że nie można wyprzedzać psa - jeśli pies nie będzie chciał biec przed nami to nie pobiegniemy dalej - nie ma mowy o żadnym ciągnięciu psa itp. 

Na początku biegamy krótkie dystanse dostosowane do wytrenowania psa i do aktualnych warunków pogodowych (nie biegamy w upale). Im więcej wspólnych treningów tym większe zgranie. Każdy pies jest inny – są psy dla których liczy się tylko bieganie i pobiegną z każdym. Są też psiaki, super sportowcy, którzy pobiegną tylko ze swoim opiekunem i nie w głowie im nawet trening z nikim innym.

Czy przez te lata wspólnych treningów i startów w zawodach człowiek zżywa się mocniej ze swoim podopiecznym?

Zdecydowanie tak -sport bardzo łączy. Canicross to dyscyplina gdzie pies z człowiekiem tworzą zespół i muszą się uzupełniać nawzajem. Regularne treningi bardzo pogłębiają relację i wzmacniają więź. Po wspólnym biegu oboje jesteśmy wyczerpani, ale to jak pies patrzy na mnie na mecie to coś czego nie da się opisać. W jego oczach widać szczęście i dumę – coś niesamowitego!

Jak wyglądają Wasze przygotowania i treningi do zawodów, w których bierzecie udział?

Psy trenują przede wszystkim biegając. Biegają po podwórku goniąc się nawzajem. Biegają ze mną canicross (biegamy często w lesie Zakrzewskim, między innymi odwiedzamy Parkrun Dąbrówka), często biegają przed rowerem (tzw. bikejoring). Mamy to szczęście, że w okolicy Poznania działa klub Wataha Północy do którego należymy – to pozwala nam podczas treningów ćwiczyć z innymi psami. Psy bardzo szybko uczą się od siebie nawzajem. Podczas treningów klubowych mamy symulację zawodów, możemy ćwiczyć między innymi wyprzedzania itp.

W lecie gdy treningi biegowe są ograniczone ze względu na temperaturę psy również pływają.

Jeśli chodzi o mój trening to przede wszystkim bieganie. Należy sporo biegać samemu aby wyrobić sobie formę na canicross. Podczas biegania z psem potrzebna jest dobra kondycja – obciążenia dla naszego organizmu są ogromne (tempo jest bardzo szybkie - najlepsi zawodnicy startujący z psami osiągają 5km w czasie poniżej 13 minut). Oprócz biegania trening ogólnorozwojowy – trochę roweru, basen itp.

Jakie są Wasze największe sukcesy?

Mamy parę „mniejszych i większych sukcesów” na arenie lokalnej i krajowej, ale naszym największym sukcesem bez wątpienia jest zdobycie wicemistrzostwa Polski.

 

Jakie macie plany i założenia na rok 2022?

 

Założenie jest takie aby jak najwięcej trenować! Uwielbiamy to robić i dlatego mam nadzieję, że każdą wolną chwilę będziemy spędzać razem w lesie. Naturalnie myślę o zdobyciu tytułu Mistrza Polski, ale zdaję sobie sprawę, że czołówka jest bardzo mocna.

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%