Zamknij

Baza logistyczna w Gołuskach, gmina Dopiewo

21:34, 05.07.2021 | N.W
Skomentuj
REKLAMA

Baza logistyczna w Gołuskach, gmina Dopiewo – wielki sukces czy gigantyczny przekręt?

Od pewnego czasu dochodzą do mnie niepokojące informacje, dotyczące budowy nowej hali magazynowo-produkcyjnej w Gołuskach, realizowanej przez firmę Segro. Zaniepokojeni są szczególnie mieszkańcy Gołusek, przede wszystkim os. Leśnego. Po analizie dostępnych materiałów muszę stwierdzić, iż ich obawy są w pełni uzasadnione. Zacznijmy jednak po kolei.

 

Plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu, na którym powstaje hala, uchwalony został 25 maja 2015 r., tj. w okresie, gdy wójtem był Adrian Napierała, natomiast Jan Bąk reprezentował Gołuski w Radzie Gminy Dopiewo. Tak więc mimo, iż do opracowania planu przystąpiono 28 października 2013 r., tj. w czasie kadencji Zofii Dobrowolskiej, za ostateczne ustalenia odpowiada ekipa (urzędnicy i Rada Gminy) wójta Adriana Napierały.

A ustalenia planu są wyjątkowo niepokojące – przyznam, że sama wcześniej nie przyjrzałam im się bliżej. Dla terenu o powierzchni 11,3 ha nie określono maksymalnej powierzchni zabudowy. Za to podano maksymalną intensywność zabudowy o wartości 2,5. Oznacza to ni mniej ni więcej, iż na w/w działkach może powstać obiekt o powierzchni użytkowej 22,6 ha – po odjęciu 20% powierzchni na teren biologicznie czynny. Jest to wartość dwukrotnie większa niż powierzchnia całkowita nieruchomości obejmującej działki nr ewid. 201, 202, 203/2 i 204/4. Jak się obecnie okazało, inwestor w dużym stopniu wykorzystał te możliwości.

W tej sytuacji rodzi się uzasadnione pytanie, czy plan nie był przypadkiem przygotowywany na konkretne zamówienie?

Przed uzyskaniem pozwolenia na budowę inwestor wystąpił do Wójta Gminy Dopiewo o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla hali magazynowo-produkcyjnej. Decyzja, na podstawie karty informacyjnej przedsięwzięcia (dalej: kip), wydana została 4 listopada 2019 r.

Kip i decyzja nie zapowiadały żadnej katastrofy – przypuszczam, że była to klasyczna podpucha, mająca na celu oszukanie mieszkańców. Inwestor, jak i Wójt Gminy (rękami urzędników) dopuścili się wielu przekłamań.

Zgodnie z w/w dokumentami, inwestycja miała objąć działkę nr 204/4 oraz część działek nr 202 i 203/2 o łącznej powierzchni 4,9 ha. Okazało się to nieprawdą, ponieważ inwestycja, oprócz w/w całych działek, ma objąć również działkę 201. Łączny obszar to 11,3 ha czyli przeszło 2 razy więcej. Nie wykluczone, że inwestycja obejmie również część działki nr 200 (tak wynika z wizualizacji firmy Segro), a wtedy jej powierzchnia całkowita wyniesie prawie 12,5 ha.

Pod zabudowę przeznaczone miało być 1,23 ha terenu. Z informacji, dostępnych na stronie Segro wynika, że będzie to 5,1 ha, czyli przeszło 4 razy więcej - link.

Na powierzchnie biologicznie czynne – mówiąc potocznie tereny zielone – kip i decyzja Wójta rezerwowała prawie 3 ha, co miało stanowić prawie 59% powierzchni inwestycji. Jeżeli nawet jakieś trawniki powstaną, to będą z pewnością przypominały bardziej suchy step niż zieleń i z pewnością, nie zajmą 59% terenu, objętego inwestycją.

Kolejne przekłamanie to odległość od terenów chronionych akustycznie, czyli zabudowy mieszkaniowej. Wójt Gminy w decyzji podał, że wynosi ona 240 m. W rzeczywistości jest to zaledwie 55 m. Taką szerokość ma pasek lasku, oddzielającego magazyny od osiedla Leśnego.

Zastanawia mnie, czy Starosta Poznański, przed wydaniem pozwolenia na budowę analizuje decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach? Bo omawiany przykład sugeruje, że nie. A może decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach po cichu zmieniono, nie informując o tym mieszkańców?

Nawet co do ilości zatrudnionych dopuszczono się matactwa. W kip podano, że pracować tam będzie 110 osób. Obecnie jest mowa o 150 pracownikach.

Lokalizacja inwestycji jest rzekomo bardzo dobra, ze względu na sąsiedztwo autostrady i drogi ekspresowej. Jest ono tylko pozorne, ponieważ ul. Szkolna w Gołuskach (przy której powstają magazyny), nie ma bezpośredniego połączenia z w/w drogami krajowymi. Dostęp do S11, a przez nią do A2, możliwy jest wyłącznie poprzez węzeł Dąbrówka. Dojazd do niego odbywać się będzie drogą serwisową, która raczej na pewno, nie jest przystosowana do intensywnego ruchu ciężarowego. Gdy się rozpadnie, dojazd do węzła będzie odbywał się przez centrum Gołusek (ulice: Szkolna i Dopiewska), Palędzia (ulice: O. Żelazka i Pocztowa) i Dąbrówki (ul. Poznańska).

Ewentualny dojazd do węzła Konarzewo jest bardziej karkołomny i odbywać się musi przez centrum Gołusek (ulice: Szkolna i Lipowa), Głuchowo i Konarzewo. Na tym odcinku brak drogi serwisowej przy S11.

Podsumowując uważam, że obawy mieszkańców są w pełni uzasadnione. Inwestycja jest zgodna z ustaleniami planu zagospodarowania przestrzennego ale zupełnie niezgodna z decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach. Część odpowiedzialności niewątpliwie ponosi radny Jan Bąk (możliwość wglądu do dokumentacji), chociaż przy jego mizernych kompetencjach, zapewne nie do końca orientował się, o co chodzi.

Dodam jeszcze, że wniosek o wydanie decyzji środowiskowej złożyła firma Gołuski Sp. z o.o., z siedzibą pod tym samym adresem, co firma Segro - Poznań, plac Andersa 3. A jak miała wyglądać hala i w którym miejscu powinna być zlokalizowana, można obejrzeć na 32 stronie karty informacyjnej przedsięwzięcia - https://bip.dopiewo.pl/?p=document&action=show&id=31499&bar_id=12431:

Jeżeli tak ma wyglądać rozwój gminy Dopiewo, to czarno widzę jej przyszłość. Dlatego nie dziwi mnie wcale lęk, a może nawet wstyd, większości radnych ze sprawdzonego zespołu Adriana Napierały, przed ujawnieniem rejestru decyzji wz za ostatnie 6 lat. I nie pomogą tu żadne łąki kwietne.

Jak się okazuje, 5 lutego 2021 r. została wydana nowa decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji w Gołuskach. Została ona jednak ukryta pod numerem RPPiOS.6220.16.2017 w rejestrze spraw z 2017 roku. Zezwala ona na budowę hali w obecnym kształcie, tj. taką, o jakiej informuje firma Segro na swojej stronie. I tym razem decyzja została wydana dla firmy Gołuski Sp. z o.o. Notabene, wydawana była trzykrotnie (6 września 2018 r., 6 września 2019 r. i 5 lutego 2021 r.) ze względu na składane odwołania.W tej sytuacji zastanawiam się, po co był składany wniosek oraz została wydana 4 listopada 2019 roku decyzja środowiskowa dla okrojonej wersji inwestycji? Może chodziło wyłącznie o zamydlenie oczu osobom protestującym przeciwko budowie hali? Brak w BIP-ie informacji o ewentualnych odwołaniach od decyzji z 5 lutego 2021 r. Najwyraźniej podstęp się udał. Co by nie powiedzieć, cała sprawa, związana z inwestycją w Gołuskach, bardzo brzydko pachnie.Dodam, że decyzja została wydana w czasie bezkrólewia, tj. w okresie, gdy pełniącym obowiązki wójta był Zbyszko Górny. Na dostępnej wersji decyzji brak podpisu osoby uprawnionej, należy jednak przypuszczać, że to on ją podpisał. Zastanawia mnie, ile takich ciemnych spraw zostało przepchniętych od śmierci Adriana Napierały do wyboru Pawła Przepióry?

Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że informacja o wydanej 5 lutego 2021 r. decyzji środowiskowej opublikowana została BIP-ie dopiero 1 marca br. Tak więc Czytelnikom pozostawiam wyrobienie sobie opinii w omawianej sprawie.

 

Żródło: http://blogdopiewo.blogspot.com

(N.W)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (4)

Bez autoraBez autora

4 0

Jakiś obsrany strachem autor to pisał że bał się podpisać? 09:50, 06.07.2021

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

martamarta

0 0

a ty sie boisz podpisac ? kto wyzywa sam się tak nazywa ;)
21:10, 06.07.2021


marta 2 marta 2

1 0

... teorie spiskowe, widać że nie po drodze ma z panującą władza i wylewa żółć... 10:17, 08.07.2021


anżejanżej

0 0

Puchała nie ma za co jechać na wakacje bo wszystko wydał na piwo? Ten typ tak ma. Siedzi przy kompie i pisze farmazony :))))) 14:55, 08.07.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

0%